niedziela, 22 października 2017

Hej hej ?

Witam po roku nieobecności xD
Można powiedzieć, że przez ten rok moje zainteresowanie modelami końmi było znikome, nie miałam na to chęci, ale gdy tylko była jakaś okazja to leciałam robić im zdjęcia :)
Przepraszam was po raz setny, bo to jak zwykle u mnie na przeprosinach się kończy hahah
Chciałabym dzisiaj wam pokazać kilka zdjęć, aktualnie czekam na moje nowe koniska (Trad i SM), więc pewnie będę mieć wenę na jakieś zdjęcia o ile światło pozwoli.
Ten blog wymaga odświeżenia, ale zajmę się tym, gdy będę mieć więcej czasu.
Tu foteczki, jest tego niewiele, ale zapraszam do oglądania :)

















Nie miałąm ochoty na robienie cokolwiek z tymi zdjęciami, więc nawet ich nie podpisałam, wybaczcie xD
Wróciłam do bloga, zobaczymy na jak długo i kiedy pojawi się nowy post ;) do następnego





poniedziałek, 28 marca 2016

Nowe konie od CollectA ;)

Hej! Dzisiaj mam dla Was krótkie opisy dwóch koni od CollectA, które trafiły do mnie w ostatnim czasie, a nie pojawiały się jeszcze na blogu. Jest to klacz knabstrup oraz kucyk szetlandzki. :)

Na pierwszy ognień - klaczka szetlandzka. Jest ona maści srebrno-jabłkowitej. Ma rozwianą, ładnie wyrzeźbioną grzywę oraz ogon, Jest przedstawiona w galopie. Warto zaznaczyć, że opiera się na czubkach kopytek, a stoi stabilnie :D 
Swoim urokiem bije mnie na kolana :P
Nie mam dla niej imienia, może zaproponujecie mi coś w komentarzach? :)




Drugim koniem do omówienia jest wcześniej wspomniana klacz knabstrup. :)

Głowa bardzo mi się podoba - szczególnie te szeroko rozstawione uszy.

Grzywa i ogon - fajnie wyrzeźbione, w dodatku rozwiane i żyjące własnym życiem :D
Końcówki zarówno grzywy jak i ogona są troszkę przyciemnione.









Kopyta mają zaznaczone strzałki, Mają ładny, pasujący do całego modelu odcień :)
Jeśli chodzi o kasztany to niestety- są tylko wyrzeźbione. I tak ledwo co je odnalazłam, takie drobne są. :P






Jeśli zastanawiacie się nad kupnem tego modelu to zachęcam was do tego - jedna z ciekawszych i bardziej nietypowych figurek :)
Tutaj łapcie więcej zdjęć, a ja się będę już z wami żegnać :) Do następnego posta!








sobota, 12 marca 2016

nowy sprzęt dla małych kopytnych!

Hejcia! Dzisiaj pokażę wam nowsze akcesoria, które stworzyłam, a nie ukazały się jeszcze na blogu
(lub pokazały się, ale częściowo, hehe). Powiem wam też, że zobaczycie mały spojler co do tego, jaki konieł do mnie niedawno przybył.

Może zacznijmy od tego co już się pojawiło wcześniej czyli zwykły kantar ze srebrnych ogniwek i różowego rzemyka. Kantar jest klejony i regulowany za uszami. ;) Ma również miejsce na uwiąz.

Jest trochę za duży na Heartbreakera, bo był robiony na innego konia.



Kolejną rzeczą do zaprezentowania jest granatowe ogłowie - również z rzemyka. Tak szczerze to efekt mi się podoba, mimo tego, że nie jest zbyt realistyczne przez np. brak regulacji itp.





Kolejnym przedmiotem jest bosal dla nowej kobyły. Wykonany z muliny, koralików oraz grubszego sznurka :) Tutaj znowu popełniłam błąd - wodze są zdecydowanie z krótkie. Może kiedyś to naprawię.




Skusiłam się również na prosty halter, również z muliny.



To chyba będzie wszystko, mam tu jeszcze dla was drobny bonusik - konik z plasteliny ;) Nie ukazał się jeszcze na blogu a zrobiłam go jakiś czas temu.

Dziękuję wam za przeczytanie tego posta, trzymajcie się :)

sobota, 31 października 2015

Pierwszy rok z blogowaniem za nami !

Witam was w tym uroczystym dniu, jakim jest rocznica bloga. :D
Chciałabym wam bardzo podziękować za to, że potraficie znaleźć tą chwilkę, żeby tutaj zajrzeć. :)
DZIĘKUJĘ <3
Dziękuję za ponad 4 500 wyświetleń.

A tutaj rysunek pegaza z okazji rocznicy od mojej przyjaciółki. Był robiony na tablecie. :) Zuza  drugi raz w życiu rysowała konia i jestem z niej taaakaaa DUMNA!



Chciałam z tej okazji zrobić jesienną sesję zdjęciową, ale mój aparat stwierdził, że jest za ciemno i strzelił.. flesza, z którym niestety nie potrafię się zaprzyjaźnić.




poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Hejoszki ! :)

  Cześć! Dawno mnie tu nie było, ale nie zawsze jest czas i chęci. Chyba każda osoba prowadząca bloga przyzna mi rację.
Jakiś czas temu do mojej kolekcji dołączyły 3 konie - Breyer Classics Klacz Quater Horse , Breyer Stablemates - Srokaty koń sportowy oraz siwa klacz perszeron od CollectA. :)

Na początek najmniejszy -  srokaty wałach przedstawiony w momencie pokonania przeszkody na wyjmowanej podstawce wykonanej z przezroczystego plastiku. Jest to mój pierwszy Stablemates i jestem pozytywnie zaskoczona. :D
Przyznam się, że podczas robienia siodła dla tego malucha to na chwilę wyszłam z pokoju i nie dopilnowałam mojego psa... przypatrzcie się pysiowi tego konika. Fajne ślady zębów, prawda?




 



Teraz kolej na model perszerona od Collecty - ładną anatomicznie siwą klacz.  Lubię takie ziemniaczki :)






To tyle na temat siwej, teraz rzućmy okiem na bułaną klaczkę od Breyer. :D
Fajna anatomia, świetna maść, piękne detale, super postawa - wszystko, czego potrzeba aby model podbił moje serce.


Warto też dodać, że kobyła ma wygoloną grzywkę za uszami - jak większość westernowych koni.





Także ten, no to tyle na dzisiaj. Wiem, że krótko, ale muszę porobić trochę zdjęć bo nie mam zbytnio co wstawiać... ;D